Baklava

Domowa baklava była moim marzeniem, odkąd wróciliśmy z Turcji.. ładnych parę lat temu :) dopiero niedawno udało mi się kupić ciasto filo, bez którego baklava nie może się obyć (jest jeszcze oczywiście ciasto kataifi, ale podejrzewam, że łatwiej dostać w Polsce żywe kraby, niż ten rodzaj ciasta). Wracając jednak do ciasta, które jest nieziemsko słodkie (mimo, że nie dodawałam do orzechów cukru, jak to było w oryginalnym przepisie), to na pewno nie smakowało tak cudownie jak to, które jedliśmy w tamte gorące, tureckie, wakacje - może wtedy działał wakacyjny klimat, a może po prostu w domu trudno zrobić tak dobrą baklavę, jaką szczycą się Turcy? Cóż, niemniej jednak, jeśli lubicie słodkie, ociekające cukrem ciasta - baklava jest właśnie dla Was - trudno oprzeć się kolejnym kawałkom :)

Stopień trudności:
Ilość porcji:
ok. 20
Czas przygotowania (min):
30
Gotowanie/pieczenie (min):
130
Czas całkowity (min):
160


Składniki:

opakowanie ciasta filo (ok. 370g - takie udało mi się kupić)
300g mieszanych orzechów (migdałów, włoskich, laskowych, pistacji)
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
80g klarowanego masła, płynnego

dwie garście posiekanych pistacji

Syrop:
240g cukru białego
180ml wody
skórka otarta z 1/2 pomarańczy
1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy





Przygotować syrop: włożyć wszystkie składniki do rondelka i podgrzewać, aż zacznie wrzeć i trochę zgęstnieje, zestawić z ognia by przestygł, wyjąć skórki z pomarańczy.

Orzechy włożyć do naczynia blendera i pokruszyć/zmielić, dodać do nich cynamon i wymieszać. Formę ok. 24×30 cm dokładnie wysmarować klarowanym masłem za pomocą pędzelka – na bokach i dnie. Ciasto wyłożyć na płasko i przyciąć do wielkości formy (okrawki również wykorzystałam do układania warstw) – ja swoje przecięłam na pół, a później wyrównałam, wyszło mi około 18 warstw ciasta (płatów).

Na dnie formy położyć jeden blat i posmarować go dokładnie klarowanym masłem, położyć i posmarować kolejne 6 blatów (razem 7 warstw), na blaty ciasta wyłożyć połowę kruszonych orzechów, na orzechy wyłożyć 4 płaty ciasta (każdy dokładnie smarując klarowanym masłem), wyłożyć resztę orzechów i przykryć pozostałymi płatami, smarując każdą warstwę masłem, włącznie z wierzchem.

Ciasto naciąć (ważne: do ostatniej warstwy! nożykiem z piłką i zaokrąglonym czubkiem, by nie uszkodzić blachy) w kształt rombów lub prostokątów i wstawić do piekarnika nagrzanego do 140 stopni góra/dół. Piec 2 godziny, aż wierzch się zarumieni.

Od razu po upieczeniu ciasto wyjąć i polewać wystudzonym syropem za pomocą łyżki, wierzch posypać posiekanymi pistacjami. Pozwolić ciastu wystygnąć, a następnie szczelnie okryć folią spożywczą i tak przechowywać – ciasto najlepsze jest trzeciego dnia, kiedy płaty nabiorą kruchości, ale będą wystarczająco miękkie, by się zbyt mocno nie kruszyć.

Przepis znalazłam na „Moje Wypieki” (trochę go zmodyfikowałam).



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Baklava
  • Baklava

2 komentarze

  1. Wieslawa Vika Gomolka

    super dziekuje