Crème brûlée

Przyznać muszę, że rozkochałam się ostatnio w crème brûlée. Delikatny, aksamitny krem, pełen wszędobylskich, czarnych ziarenek wanilii i dłonie nią pachnące... chrupiąca, niemalże szklana skorupka z przypieczonego, trzcinowego cukru... po prostu niebo w gębie! Nie rozumiem, dlaczego dopiero teraz zdecydowałam się na kupno palnika do opalania deserów - kiedyś wokół takiego chodziłam i się nie zdecydowałam. Polecam ten zakup każdemu, kto ceni sobie dobry deser. Ja swój zestaw (palnik + 4 małe, białe kokilki) kupiłam w supermarkecie za bagatela 40 zł. Przepis pochodzi z książki "Słodkie Inspiracje" od Thermomixa.

Stopień trudności:
Ilość porcji:
2
Czas przygotowania (min):
20
Gotowanie/pieczenie (min):
20 + 50
Czas całkowity (min):
90


50g mleka
200g śmietanki słodkiej (ilość % bez znaczenia)
25g białego cukru
1 laska wanilii
3 żółtka
2 płaskie łyżki cukru trzcinowego





Mleko, śmietankę i żółtka umieścić w rondelku, dobrze rozmieszać trzepaczką, dodać biały cukier, wanilię przekroić, wydrążyć z niej ziarenka i całość włożyć do rondelka.

Całość podgrzewać na małym ogniu, cały czas, powoli mieszając – około 15-20 minut, aż krem lekko zgęstnieje.
Przelać krem do kokilek (nie rośnie, więc może być po brzeg), wstawić do większej blaszki i napelnić ją wodą do połowy wysokości kokilek. Nastawić piekarnik na 120 stopni i do nagrzanego wstawić blachę z kokilkami, trzymać w piekarniku 50 minut.

Kokilki wyjąć na blat, pozwolić im ostygnąć i wstawić całość na 3-4 godziny do lodówki (polecam na całą noc!!).
Po tym czasie oprószyć wierzch cukrem trzcinowym i opalić specjalnym palnikiem, podawać od razu.

 

THERMOMIX
Mleko, śmietankę i żółtka umieścić w naczyniu miksującym, dodać cukier i wymieszać – 10s, obr.odwrotne, o. 5.
Laskę wanilii przekroić na pół, wydrążyć z niej ziarenka i całość włożyć do naczynia miksującego – podgrzewać – 15min., 90 stopni, o. 2.

Przelać krem do kokilek (nie rośnie, więc może być po brzeg), wstawić do większej blaszki i napelnić ją wodą do połowy wysokości kokilek. Nastawić piekarnik na 120 stopni i do nagrzanego wstawić blachę z kokilkami, trzymać w piekarniku 50 minut.

Kokilki wyjąć na blat, pozwolić im ostygnąć i wstawić całość na 3-4 godziny do lodówki (polecam na całą noc!!).
Po tym czasie oprószyć wierzch cukrem trzcinowym i opalić specjalnym palnikiem, podawać od razu.



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Crème brûlée
  • Crème brûlée

0 komentarzy