Dżem truskawkowy II (niskosłodzony)

Przyznam szczerze, że mój ostatni dżem truskawkowy okazał się bardzo słodki - wprost idealny do zjedzenia z jogurtem (bo po jakiego grzyba kupować jogurt "truskawkowy" w sklepie??? skoro można zrobić samemu!), owsianką czy kaszą manną, ale jedzenie go łyżką odpada :) Ten natomiast powstał równie spontanicznie, gdyż za radą koleżanek blogerek Ewy i Adriany, które powiedziały, że nie trzeba wcale dawać aż tyle cukru, aby dżem dobrze zgęstniał, postanowiłam działać. Przyznaję, że dżem wyszedł o wiele mniej słodki i nawet dobrze zgęstniał, ale za to nie ma już tak krwiście wiśniowego koloru, jak ten z ilością truskawek i cukru w stosunku 1/1, ale coś za coś, nie można mieć wszystkiego. Ten dżem świetnie nada się do kanapek i naleśników, wcale nie trzeba go długo gotować, ale za to trzeba się namachać ręką, żeby oszczędzić na ogrzewaniu garnka :) Pomysł gazy z resztkami z wyciśniętych cytryn i tak zapożyczyłam z Kwestii Smaku, bo pektyna z błonek i pestek świetnie żeluje przetwory :)

Stopień trudności:
Ilość porcji:
ok. 2 litry
Czas przygotowania (min):
20
Gotowanie/pieczenie (min):
60
Czas całkowity (min):
80 + pasteryzacja


2kg dojrzałych truskawek (waga po oczyszczeniu i odszypułkowaniu)
ok. 400g białego cukru
2 cytryny
1 laska wanilii (jeśli lubimy odrobinkę luksusu)





Słoiki umyć i wstawić je razem z zakrętkami (obok) na kratkę piekarnika, nastawić temperaturę na 120 stopni, zamknąć piekarnik i wyparzać ok. 30 minut, gotowe słoiki i nakrętki odstawić.

Truskawki włożyć do garnka z grubym dnem, zasypać cukrem, wymieszać i odstawić na około 20 minut. Wycisnąć sok z cytryn, przecedzić go przez sitko do garnka, zebrać odpadki (błonki i pestki) z sitka i zawinąć je w gazę, tworząc małą sakiewkę, zawiązać sznurkiem, zostawiając kawałek do obwiązania na rączce garnka.

Postawić garnek na ogniu i zacząć podgrzewać,  a kiedy owoce puszczą sok, włożyć sakiewkę z cytrynową wkładką do garnka tak, by była dość mocno zanurzona (polecam naprawdę zamocować drugi koniec sznurka na rączce garnka, nic się nie zgubi). Całość gotować około 1 godziny, na średnim ogniu, często mieszając (ja mieszałam cały czas), aż masa zgęstnieje – owoce się rozgotują, ale się nie rozpuszczą ;)

Gotowy dżem przełożyć do słoików, słoiki mocno zakręcić i wstawić wszystkie do piekarnika, nastawić go na 120 stopni i od czasu nastawienia zostawić przetwory na 30 minut, po tym czasie zostawić słoiki w otwartym piekarniku, by ostygły. Przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu.

 



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Dżem truskawkowy II (niskosłodzony)
  • Dżem truskawkowy II (niskosłodzony)