Kapuśniaczki – paszteciki z kapustą

Kolejna odslona pysznych, tradycyjnych pasztecików. Od dawna w naszym domu farsz z kapusty kiszonej robi się z dodatkiem pieczarek - tak jest po prostu smaczniej, no i więcej, oczywiście nie pomijamy grzybków suszonych, bo to one nadają całości aromatu, ale pieczarki "muszo" być :) Paszteciki świetnie sprawdzą się w roli nie tylko świątecznej potrawy wigilijnej, czy też przekąski na świąteczne lenistwo, ale także jako przekąska czy kolacja o każdej porze roku - choć szczególnie polecam je z domowym barszczykiem :) U mnie, takie paszteciki to nie tylko chrupiące ciasto i smaczny farsz, ale też dużo kminku i majeranku, które dopełniają całości.

Stopień trudności:
Ilość porcji:
12 średnich pasztecików
Czas przygotowania (min):
60
Gotowanie/pieczenie (min):
70
Czas całkowity (min):
ok. 130


Farsz:
250g kiszonej kapusty (u mnie domowa z kminkiem i marchewką)
250g pieczarek
1 spora, biała cebula
3 łyżki masła
majeranek, kminek do smaku
1 garść suszonych grzybków

Ciasto:
300g mąki pszennej
1 łyżeczka soli
10g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki cukru
160ml mleka
35g masła

Ponadto:
1 żółtko
2 łyżki mleka
opcjonalnie: kminek lub majeranek do oprószenia





Farsz:
Grzybki suszone namoczyć w wodzie (250ml) i odstawić na kilka godzin lub całą noc, następnie gotować ok. 30 minut, ostudzić i posiekać – wody z grzybków nie wylewać!
Kapustę (gdyby była zbyt kwaśna, przepłukać zmną wodą) posiekać i włożyć do garnka, podlać ok. 150ml wody i dusić około 40 minut (jeśli nasza kapusta nie ma kminku, to musimy do gotowanej dodać ok. 1 łyżeczki).
Pieczarki oczyścić i pokroić w kosteczkę. Cebulę obrać i drobno posiekać. Na patelni rozgrzać masło, wrzucić cebulę i smażyć, aż się zeszkli, dodać pieczarki, oprószyć solą i suszonym majerankiem, dodać posiekane grzybki i smażyć, aż woda z pieczarek odparuje, odstawić.
Z kapusty odcedzić płyn, jeśli jakiś został, włożyć ją na patelnię z pieczarkami, wlać wodę z gotowanych grzybków i całość gotować, mieszając, aż wyparuje cały płyn, dokładnie zamieszać i doprawić solą i pieprzem, farsz całkowicie wystudzić.

Ciasto:
Drożdże wkruszyć do miseczki, dodać cukier i łyżkę mleka (z przygotowanej porcji). Resztę mleka wlać do garnuszka, dodać masło i podgrzewać, aż masło się rozpuści – odstawić, by całość przestygła, po czym wlać do rozczynu drożdżowego i wymieszać, odstawić na 15 minut.
Mąkę wymieszać z solą, zrobić dołek i wlać mleko z drożdżami, wyrobić gładkie, jednolite ciasto (będzie odrobinę twardawe, ale po wyrośnięciu będzie bardzo miękkie). Z ciasta uformować kulę, oprószyć ją mąką, włożyć do miski, przykryć i odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia.

Całość:
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto zagnieść ponownie, uformować wałek i rozwałkować dość cienko na placek o długości 65 cm (szer. ok. 15 cm), ciasto można dowolnie kroić, ja jedną stronę pocięłam w paseczki, żeby wyszedł wzorek. Na ciasto nałożyć farsz i zawinąć dokładnie, pokroić na kawałki o dł. 5 cm. Delikatnie przełożyć paszteciki na blachę, pozostawiając odstęp, wszystkie przykryć ściereczką i zostawić na 30 minut. Piekarnik nastawić na 180 stopni.
Wyrośnięte paszteciki posmarować jajkiem (można posypać z wierzchu przyprawami), wstawić do piekarnika i piec 15 minut, upieczone od razu wyjąć i przełożyć na kratkę by przestygły lub podawać na gorąco.

Przepis na domową, kiszoną kapustę:

kapusta kiszona1



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Kapuśniaczki – paszteciki z kapustą
  • Kapuśniaczki – paszteciki z kapustą
  • Kapuśniaczki – paszteciki z kapustą
  • Kapuśniaczki – paszteciki z kapustą

2 komentarze

  1. Kulinarny Oliwek

    wiele pasztecików jadłam, robiłam tez, ale powiem Ci, że Twoje jest przepiękne wizualnie. te nacięcia bardzo mi się podobają i nie spotkałam się z takimi wcześniej. fajnie Domi :) oliwek

    • Hihi, dziękuję ślicznie :) nie wiesz, jak się nagimnastykowałam, żeby zrobić taki kształt pasztecików, jakiego jeszcze na blogu nie miałam – taka jestem pedantyczna, że czasami mnie piorun ze zlości strzela :p ale cieszę się, że się podobają i wcale nie jest trudno, by je zrobić :)