Koszyczki drożdżowe

Koszyczki, ach koszyczki... pierwszy raz robiłam je jakieś dwa lata temu, ale wtedy wyszły mi tak koślawe i brzydkie, że postanowiłam nie dzielić się nimi ze światem - nawet nie wiem, czy robiłam im jakieś zdjęcia. W tym roku, zainspirowana akcją Asi z bloga Śladami Słodkiej Babeczki, która zorganizowała akcję wspólnego pieczenia koszyczków, postanowiłam takowe upiec. Upiekłam trzy, na co zużyłam trzy porcje ciasta - przepis podaję na jedną - ciasta zostało mi trochę, więc upiekłam też dwa drożdżowe zajączki. Przepis na koszyczki też jest z bloga Asi, ale odrobinkę go zmodyfikowałam. Koszyki na początku są miękkie, ale z dnia na dzień tracą świeżość i twardnieją, należy też uważać, żeby nie łapać ich za rączkę, bo mogą się rozlecieć. Ja dwoma koszykami obdaruję dwie bardzo fajne rodziny, jeden zostaje dla mojej. Frajda z wypieku takich koszyczków jest wielka, można się twórczo wykazać i kogoś przy okazji uszczęśliwić.

Stopień trudności:
Ilość porcji:
1 duży koszyk lub 2 małe
Czas przygotowania (min):
60
Gotowanie/pieczenie (min):
25 każda część
Czas całkowity (min):
85 + wyrastanie


620g mąki pszennej (użyłam typ 650)
25g świeżych drożdży
250ml ciepłej wody
4 łyżki cukru
4 łyżki oleju
1 jajko
1/2 łyżeczki soli

Do posmarowania:
olej - na formę
1 jajko
2 łyżki mleka





Drożdże wymieszać z cukrem, aż się rozpuszczą, wlać wodę, wymieszać i odstawić na 15 minut do spienienia.

Do miski przesiać mąkę, dodać sól, zrobić dołek, wbić jajko i wlać rozczyn drożdżowy oraz olej, wyrobić gładkie, elastyczne ciasto – będzie trochę twardawe, ale po wyrośnięciu staje się bardzo mięciutkie. (ja ciasto wyrabiałam w Thermomixie – ok. 2 min., o. Interwał)

Ciasto zostawić w misce, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości – na ok. 1-2 godzin.

Po tym czasie postawić formę do góry nogami – może być do babki, albo do innego ciasta – ja użyłam dość dużej formy, dlatego moje koszyki wyszły bardzo duże. Formę posmarować olejem, a jeżeli nie jesteśmy pewni, czy ciasto odejdzie, możemy najpierw obłożyć formę folią aluminiową i posmarować ją olejem.

Uformować 8 wałeczków i skleić je końcówkami na samym środku formy (wszystko widać na zdjęciach), z pozostałych części ciasta formować dość cienkie wałeczki (ok. 7 mm grubości) i przeplatać je raz górą raz dołem, tworząc plecionkę koszyka, robić tak aż do pokrycia całej formy, na samym końcu przyciąć pionowe wałeczki i przykleić wokół formy wałek, tworząc rant koszyka. Na środek spodu koszyka przykleić okrągły kawałek rozwałkowanego ciasta i przycisnąć.

Nastawić piekarnik na 180 stopni, ciasto posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, wstawić formę tak, jak pletliśmy koszyk i piec około 25-30 minut, aż ciasto się zarumieni. Po ok. 15-20 minutach można formę w piekarniku odwrócić do dołu dnem i piec dalej.

Na końcu tę samą formę przygotować pod rączkę do koszyka. Z kawałka ciasta uformować 3 cienkie wałeczki, spleść warkocz i ułożyć na środku formy, piec tak samo, jak wcześniej koszyk.

Kiedy wypieki już wystygną, można połączyć rączkę z koszykiem przy pomocy wykałaczek.

Oryginalny przepis znajdziecie na blogu Asi – Śladami Słodkiej Babeczki.



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Koszyczki drożdżowe
  • Koszyczki drożdżowe
  • Koszyczki drożdżowe
  • Koszyczki drożdżowe
  • Judik

    Prawdziwe arcydzieła Kochana! Są piękne! :-)

    • Dziękuję :)