Łosoś gotowany na parze

Współczesne doniesienia medyczne i specjalistyczne głoszą, że nie istnieje nic takiego, jak dieta matki karmiącej. Kiedy nasza Córcia ma już trzy miesiące i faktycznie jem i piję to, na co mam ochotę (tak, truskawki, hummus i wodę gazowaną też!), mogę z całą stanowczością stwierdzić, że dieta matki karmiącej faktycznie nie istnieje. Niestety, po naszym powrocie ze szpitala, kiedy dzidzia była noworodkiem i miała niedojrzały układ pokarmowy, a ja potrzebowałam spokojnej rekonwalescencji, postanowiliśmy na jakiś czas zmienić diametralnie naszą dietę. Ja czułam się lekko, Mała w końcu nie płakała (bo płakała jak tylko z czymś "zgrzeszyłam"), a jednocześnie odkryłam ile człowiek może mieć w sobie kreatywności, kiedy nie chce na zmianę jeść tylko kurczaka i łososia - a jeśli się z tym nie zgadzacie, bo pokarm powstaje z krwi, i tak dalej i tak dalej, to pomyślcie sobie, że niektóre badania krwi obowiązkowo wykonuje się na czczo, ponieważ niektóre pokarmy mogłyby zakłamać wyniki - dla mnie to czysta logika :) Z czasem nasza dieta wraca do normalności (chociaż z ciężkich, smażonych dań, zrezygnowałam dla siebie), ale nadal przyjaźnię się z "parą". Łosoś z ryżem i marchewką był jedną z pierwszych potraw, jakie przygotowałam nam na parze, do niego podałam delikatny sos koperkowo-cytrynowy, który już Wam pokazywałam na blogu, a także młode marchewki z naszego ogródka. Dla mnie, łosoś, to jedna z najbardziej skandynawskich ryb, a podany w takiej lekkiej, letniej formie, świetnie pasuje do kulinarnej akcji Mopsika "Skandynawskie lato 2018". Na blogu znajdziecie również wersję na Thermomix i Varomę.

Stopień trudności:
Ilość porcji:
dla 2 osób
Czas przygotowania (min):
15
Gotowanie/pieczenie (min):
20
Czas całkowity (min):
35


300g filetu z łososia
kilka gałązek koperku
cytryna
oliwa
sól i pieprz do smaku

pęczek młodych marchewek (mogą być też 2 duże marchwie)

ulubiony ryż ugotowany wg uznania





Łososia podzielić na dwa mniejsze filety, skropić oliwą i sokiem z cytryny, oprószyć solą i pieprzem. Marchewkę umyć, obrać, dużą pokroić w mniejsze kawałki.

W garnku do gotowania na parze (polecam dwupoziomowy garnek, ale jeśli nie mamy, to kładziemy wszystko obok siebie) zagotować wodę, nastawki do parowania odstawić na składniki. W jednej nastawce ułożyć po gałązce koperku i dwa plasterki cytryny, ułożyć na nich łososia. W drugiej nastawce ułożyć równą warstwą marchewki, oprószyć je solą. Nastawkę z marchewkami postawić na garnku z gotującą wodą i przykryć, gotować 5 minut, a następnie postawić nastawkę z łososiem i parować pod przykryciem jeszcze 15 minut.

Podawać od razu, z ryżem.

ZOBACZ PRZEPIS NA WYKONANIE W THERMOMIXIE.

 



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Łosoś gotowany na parze
  • Łosoś gotowany na parze
  • Łosoś gotowany na parze

0 komentarzy