Marynowany ser feta

Idealnego przepisu na marynowaną fetę szukałam od dawna, udalo się, kiedy tylko wpadła mi w dłonie książka Nigelli "Nigella świątecznie", którą serdecznie Wam polecam, pełno w niej wspaniałych pomysłów nie tylko na świąteczne dania, ale też na prezenty dla najbliższych. Rzecz jasna dodałam coś od siebie i wyszło pysznie :)

Stopień trudności:
Ilość porcji:
+- 200g
Czas przygotowania (min):
15
Gotowanie/pieczenie (min):
Czas całkowity (min):
15 + leżakowanie


200g sera feta (najlepiej twardego, ja miałam tylko Favita)
1 mała papryczka chilli
2 łyżeczki suszonego oregano
2 łyżeczki bazylii
tymianek, rozmaryn
2 ząbki czosnku
kilka zielonych oliwek
oliwa lub olej





Ser feta odsączyć o pokroić w kostkę 1x1cm. Przełożyć do słoiczka (500ml), wsypać przyprawy, dodać pokrojona, oczyszczoną z ziarenek papryczkę chilli, obrane ząbki czosnku i oliwki. Całość zalać oliwą tak, by feta była calkowicie przykryta i delikatnie wymieszać łyżką.

Wstawić zamknięty słoiczek do lodówki na przynajmniej tydzień.

Nadaje się do spożycia w ciągu miesiąca.



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Marynowany ser feta

2 komentarze

  1. Nie zgęstniała ta oliwa? Ja kiedyś robiłam fetę w słoiku, dałam do lodówki i zrobiła się ta oliwa gęsta… :/

    • Widzisz, bo w przepisie napisałam „oliwa lub olej”, ale osobiście używam rzepakowego, jest delikatniejszy, choć oliwę uwielbiam. Oliwa tak już ma, że gęstnieje i tężeje w niskiej temperaturze, ale po około 20-30 minutach poza lodówką odtaja i wraca do swojej normalnej konsystencji.