Muffiny z masłem orzechowym

To nie pierwsze na moim blogu czekoladowe muffinki, ale chyba pierwsze tak fantastyczne! Miękkie, lekko wilgotne, ale nie ciężkie, puszyste, pysznie czekoladowo-orzechowe, a smakują jak najlepszy murzynek na świecie. Trudno ich nie chwalić, bo to jedne z najlepszych muffinek, jakie jadłam :)

Stopień trudności:
Ilość porcji:
12
Czas przygotowania (min):
15
Gotowanie/pieczenie (min):
20
Czas całkowity (min):
35


180g trzcinowego cukru (lub 150g cukru białego)
6 łyżek masła orzechowego (może być smooth lub crunchy)
4 łyżki kwaśnej śmietany (ilość % bez znaczenia)
1 jajko
1 białko z jajka
150g mąki pszennej
6 płaskich łyżek gorzkiego kakao
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
4 łyżki groszków czekoladowych lub posiekanej, gorzkiej czekolady
125ml gorącej, przegotowanej wody





Piekarnik nastawić na 175 stopni (góra/dół), formę do muffinów wysmarować masłem lub wyłożyć papilotkami.
Mąkę przesiać z kakao i sodą, do miseczki, dodać groszki czekoladowe, wymieszać i odstawić.

W dużej misce umieścić cukier, masło orzechowe, kwaśną śmietanę, jajko i białko i całość dokładnie zmiksować, aż masa będzie puszysta i kremowa.
Cały czas miksować, stopniowo wsypywać mieszankę mączną, a kiedy masa zrobi się zwarta, wlać gorącą wodę i zmiksować całość na gładką, jednolitą i rzadką masę.

Wlewać ciasto do papilotek, do 2/3 ich wysokości (ciasto bardzo rośnie, więc trzeba pilnować tej ilości, żeby ciasto nie wypłynęło przy pieczeniu) i wstawić całość do piekarnika, piec 15-20 minut.
Upieczone muffinki od razu wyjąć z piekarnika i przełożyć na kratkę, by ostygły.

 

Przepis pochodzi z książki „The Big Book of Cupcakes” z serii Betty Crocker.



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Muffiny z masłem orzechowym
  • Muffiny z masłem orzechowym
  • Muffiny z masłem orzechowym
  • Muffiny z masłem orzechowym
  • Luka

    Pysznie czekoladowo-orzechowe muffiny, właśnie zrobiłam w lidlu zapas masełka, na pewno wypróbuję przepis :)