Naleśniki żytnie

Zdrowe i bardzo smaczne. Takie naleśniki wymyśliłam, gdy miałam w szafce dość duży zapas żytniej mąki. Co prawda nie była to mąka razowa, ale ważne, że nie była biała, pszenna. Do smaku tych naleśników z pewnością trzeba przywyknąć, tak jak do wyszystkich wyrobów z ciemnych mąk, ale z dżemem lub innymi dodatkami smakują po prostu wyśmienicie. Na początku naleśniki trochę mi się rozrywały, ale w takim wypadku trzeba dodać trochę więcej mąki, wymieszać i dodać więcej oleju na patelnię, na dobrze rozgrzanej patelni naleśniki powinny grzecznie i równomiernie się smażyć.

Stopień trudności:
Ilość porcji:
4
Czas przygotowania (min):
10
Gotowanie/pieczenie (min):
35
Czas całkowity (min):
45


200g mąki żytniej typ 750
200ml mleka
450ml wody
2 jajka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru
1/3 łyżeczki soli
4 łyżki oleju rzepakowego (dodaję do ciasta i wtedy nie smażę na oleju, są mniej tłuste i lżejsze)





Do miski wsypać mąkę, wbić jajka, dodać olej i pozostałe suche składniki, zacząć miksować i stopniowo wlewać mleko, zmiksować na gładką masę, dolać całą wodę i całość jeszcze raz chwilę miksować.

Odstawić ciasto na 10 minut, w tym czasie nagrzać bardzo mocno patelnię, delikatnie posmarować ją ręcznikiem papierowym nasączonym w oleju.

Smażyć dość cienkie naleśniki.

naleśniki kolorowe



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Naleśniki żytnie
  • Naleśniki żytnie

22 komentarze

  1. zrobiłam naleśniki wg tego przepisu, dokładnie takie ilości składników dałam (jedynie zmiksowałam wszystko razem od razu). Ciasto wyszło bardzo ładne, ale jest problem ze smażeniem: z zewnątrz naleśnik jest dobrze usmazony a w środku surowy, można go rospłatać na dwie części. nie ma tutaj znaczenia jak długo smaże i na na jakiej mocy: probowałam na bardzo niskiej i bardzo długo i wyszło to samo, na bardzo wysokiej i dłużej spalił się z zewnątrz a w środku surowy. dodałam więcej mleka i wciąż tak samo wychodzi. czemu tak się dzieje? co można poprawić, zeby wyszło dobrze?

    • Czy jesteś pewna, że ciasto jest surowe? Mąka żytnia ma trochę inne właściwości, niż pszenna, ciasto nie będzie miało takiej konsystencji po upieczeniu jak zwykłe naleśniki z pszennej mąki. Może jest po prostu bardzo miękkie? Surowe byłoby, gdyby po rozerwaniu naleśnika byłoby klejące, czyli takie, jak jest w misce – czy takie jest? Mnie te naleśniki zawsze wychodzą, nie wiem na czym może polegać problem, jeśli faktycznie są surowe.

    • Też mam wrażenie ze ciasto w srodku jest surowe.

      • Polecam niższy ogień i dłuższy czas smażenia. Wszystkie domowe wyroby na żytniej mące będą cięższe i zwarte, w porównaniu do tych z pszennej mąki. Regularnie piekę chleby na zakwasie i różnica między pszennymi a żytnimi jest drastyczna i tak samo jest w przypadku naleśników.

  2. Ptaszoskoczek

    Mega pyszne, cieniutkie, idealne! Do tego zdrowe! Ale przyznam,że za pierwszym razem też mi nie wyszły- były grube i surowe. Patelnia musi być bardzo dobrze rozgrzana i woda mineralna się u mnie nie sprawdziła bo robią się bąble. Teraz dodałam kranówki :) i są cudowne! A mąka żytnia typ 750. Dzięki i pozdrawiam!

    • Super, bardzo się cieszę, że naleśniki wyszły i smakowały. Są dobrą alternatywą dla naleśników z białej, pszennej mąki :)

  3. alicja

    Ile naleśników wychodzi z tych proporcji??

    • Szczerze mówiąc – nie pamiętam :( ale doliczyłam się na zdjęciu ok. 20 naleśników, talerzyk ma ok. 20cm średnicy.

  4. A wie pani może, ile ma kalorii taki jeden naleśnik (bez żadnego dżemu itp.) :)
    Wyglądają super!

  5. Magdalena Wiśniewska

    robię i robię i wyjść nie chcą. Te proporcje wody są na pewno dobre??

    • Wszystkie proporcje są dobre. W czym jest problem? Nie smażą się, rwą się, ciasto jest za rzadkie czy za gęste? A może nie odchodzi od patelni?

      • Magdalena Wiśniewska

        Już uratowane, brakowało, jakiejś szklanki mąki :/

        • Mąka żytnia nie jest nigdy tak pewna, jak pszenna tortowa, czasem może być grubiej zmielona czasem drobniej – przez co raz potrzebuje dużo wody a raz o wiele mniej. Czasami też wystarczy, że woda jest bardziej lub mniej twarda i już są problemy z przepisami – a to wiem, bo czytam dużo na forach i na blogach artykułów o pieczeniu chleba i tutaj sytuacja jest analogiczna.
          Jak widać, mnie wyszła cała góra naleśników, dokładnie z takich proporcji jakie podałam, ale do naleśników zawsze używam swojej najlepszej patelni.
          Nie potrzeba się aż tak krzywić, no, chyba, że ta skrzywiona mina powstała po spróbowaniu naleśników – ale smak to też bardzo indywidualna sprawa :)

  6. Znalazłam twój przepis w przeglądarce. Spadłaś mi z nieba, bo od niedawna zaczęłam się o wiele zdrowiej odżywiać i chciałam zrobić coś z mąki żytniej :) Kucharka ze mnie marna, nie ukrywam tego, ale dzięki Tobie coś mi się udało robić. Prowadzę bloga (był głównie o książkach, teraz się to zmienia). Dodam moje efekty naleśnikowe w poście i wspomnę, że pomysł na naleśniki zaczerpnęłam od ciebie. Dziękuję i pozdrawiam.
    Możliwe, że dodałam za mało wody, bo były zdecydowanie za grube, ale przy mące 2000 było mi ciężko :)
    Post ukaże się u mnie jutro. Pozdrawiam.

  7. Mietek777

    Świetny przepis! Uwielbiam klasyczne naleśniki, ale niedawno musiałem przejść na dietę z powodu choroby i zrobione z mąki żytniej okazały się jeszcze lepsze niż z mąki pszennej. Jako nadzienie wykorzystałem twaróg śmietankowy wymieszany z jedną łyżeczką cukru i odrobiną śmietanki 30%.
    Po prostu pychotka :) dziękuję za przepis :)

  8. Aleksandra Granatowa

    Dzięki bardzo za przepis, wyszły piękne naleśniki :) smakują trochę jak placki ziemniaczane smażone bez oleju. ;) Pozdrawiam

  9. Natalia Dżapa

    idealny przepis! zrobiłam z maki żytniej 997, bo taką miałam i tez wyszły :)

  10. Zosia Mazur

    Ja zrobiłam te naleśniki i wyszły bardzo dobre. Polecam

  11. Niestety, pierwszy raz w życiu nie wyszły mi naleśniki… nie ważne jak przerabiałam przepis – rwą się, są surowe w środku i grube. Teraz cos bede musiała wymyślić z pozostałego ciasta, bo naleśników z tego na pewno nie będzie.

    • Szkoda, mnie wychodzą za każdym razem. Nie wiem czemu niektórym nie wychodzą – albo to kwestia wody i mąki albo patelni. I też nie zdarzyło mi się, żeby były surowe – ciasto żytnie zawsze jest o wiele cięższe od pszennego (czy to w naleśnikach, chlebie czy cieście), ale nie powinno być surowe.