Obłędne ciasto czekoladowe

A raczej ciasto "O mój...!!". Serio :) Wilgotne, ciężkie, ale jednocześnie puszyste, w smaku i konsystencji przypomina mi ciasto zwane "Ambasadorem", które kiedyś kupowałyśmy z mamą w jednej z kołobrzeskich piekarni, ale to jest o wiele lepsze! I można zjeść je jeszcze na ciepło - ciepłe smakuje rewelacyjnie, wiem, bo jak widać po zdjęciach, właśnie takie kroiłam i od nacisku noża pęcherzyki w cieście trochę do siebie przywarły, ale kiedy poczekamy, aż ciasto wystygnie całkowicie, uzyskamy idealny, cukierniczy wyrób - mogę się założyć, że nie wytrzymacie do całkowitego wystudzenia, nie z tym ciastem :)

Stopień trudności:
Ilość porcji:
Czas przygotowania (min):
20
Gotowanie/pieczenie (min):
60+10
Czas całkowity (min):
90 + studzenie


Ciasto (2 litry)
325ml świeżo zaparzonej kawy z ekspresu (bardzo ostatecznie może być rozpuszczalna)
75g gorzkiego kakao do wypieków
500g cukru
2 jajka
1 żółtko
1 i 1/4 łyżeczki soli
325ml maślanki
280ml oleju (rzepakowego np.)
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
385g mąki pszennej tortowej
2 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

mąka i masło do wysmarowania i wysypania formy

Polewa (przepis własny):
150g czekolady (mlecznej, gorzkiej, można pomieszać, ale nie polecam samej mlecznej)
150ml słodkiej śmietanki (30% lub 18%)
2 łyżki masła
opcjonalnie: 1 płaska łyżka kawy rozpuszczalnej





Uprzedzając kolejne, zdziwione pytania – tak, w przepisie jest 500g cukru, to nie błąd :) a zastanawiając się nad zasadnością tej ilości, zwróćcie uwagę, że surowego ciasta wychodzi 2 litry (upieczonego z polewą, spokojnie około 2 kilo), a w składzie mamy gorzkie kakao i mocną, zaparzoną, niesłodzoną kawę :)

Ciasto:
Zaparzoną kawę wymieszać w rondelku z gorzkim kakao, podgrzewać mieszając, aż się połączą i powstanie płynna czekolada, zestawić z ognia i całkowicie wystudzić. Do miski przesiać mąkę z sodą, również odstawić.

Dużą formę (najlepiej z kominem 25cm śr. i 10cm wys.) albo prostokątną 25×35 cm wysmarować masłem i wysypać mąką, odstawić. Nastawić piekarnik na 175 stopni góra/dół.

Do dużej miski (dobrze, gdyby była to misa od miksera, by obie ręce były wolne) wsypać cukier i sól, wbić jajka i dodać żółtko i ubić na białą, puszystą masę na niskich obrotach. Do ubijanej masy powoli wlać ekstrakt waniliowy, maślankę i olej, a następnie stopniowo wsypywać mieszankę mączną. Na samym końcu, stopniowo wlewać wystudzoną, płynną czekoladę (mieszankę kawy i kakao), wymieszać całość na jednolitą masę i wlać do formy.

obłędne ciasto czekoladowe5

Wstawić formę do piekarnika i piec 1 godzinę (dokładnie tyle piekłam, co do minuty – jak nigdy :) ), lub do tzw. „suchego patyczka”. Po upieczeniu uchylić lekko drzwiczki piekarnika i pozostawić ciasto na ok. 30 minut, a następnie wyjąć ciasto z piekarnika i zostawić jeszcze w formie na około 30 minut. Po tym czasie przełożyć ciasto na paterę. Ciasta nie wstawiać do lodówki, bo straci swoją puszystą konsystencję.

Polewa:
Do rondelka wlać śmietankę, dodać masło, połamaną czekoladę i kawę rozpuszczalną, podgrzewać, aż składniki całkowicie się połączą i utworzą jednolitą, gęstą i płynną czekoladę, gorącą polać ciepłe ciasto.

Moje uwagi:
Jeśli macie małą rodzinę, mieszkacie sami lub we dwoje, lub po prostu z jakichś przyczyn nie jesteście w stanie przerobić całej, dużej blachy ciasta – spróbujcie zrobić pół porcji na zwykłą, babkową formę z kominem – ja na szczęście miałam formę do tzw. „Chiffon cake”, która jest bardzo duża i okazała się „akurat”, ale gdybym jej nie miała, musiałabym ratować się prostokątną blachą – w razie potrzeby można nawet poratować się dwiema keksówkami albo dwiema takimi samymi foremkami do babki – surowego ciasta wychodzą w sumie 2 litry.

Przepis znalazłam na blogu NeighborFood.

THERMOMIX:
Do miski przesiać mąkę z sodą, odstawić. W naczyniu miksującym umieścić zaparzoną kawę i kakao, gotować – 3 min., o. 3. Przełożyć masę do miseczki i całkowicie wystudzić, naczynie umyć i wysuszyć. Dużą formę (najlepiej z kominem 25cm śr. i 10cm wys.) albo prostokątną 25×35 cm wysmarować masłem i wysypać mąką, odstawić. Nastawić piekarnik na 175 stopni góra/dół.

U naczyniu miksującym zamontować motylek, wsypać cukier i sól, wbić jajka i dodać żółtko i ubijać – 5 min., o. 3, aż masa będzie puszysta i jednolita. Zdjąć motylek, nastawić czas na 5 min, a obroty na 2 – przez otwór w pokrywie powoli wlewać ekstrakt waniliowy, maślankę i olej, a następnie stopniowo wsypywać mieszankę mączną – na samym końcu wlać masę kawowo-kakaową i pozwolić masie nadal się mieszać, aż ciasto będzie jednolite, masę przelać do przygotowanej formy. Masa sięgnie aż po brzegi naczynia.

Wstawić formę do piekarnika i piec 1 godzinę (dokładnie tyle piekłam, co do minuty – jak nigdy :) ), lub do tzw. „suchego patyczka”. Po upieczeniu uchylić lekko drzwiczki piekarnika i pozostawić ciasto na ok. 30 minut, a następnie wyjąć ciasto z piekarnika i zostawić jeszcze w formie na około 30 minut. Po tym czasie przełożyć ciasto na paterę. Ciasta nie wstawiać do lodówki, bo straci swoją puszystą konsystencję.

Polewa:
Do naczynia miksującego wlać śmietankę, dodać masło, połamaną czekoladę i kawę rozpuszczalną, podgrzewać, aż składniki całkowicie się połączą i utworzą jednolitą, gęstą i płynną czekoladę – 80°C, 10 min., o. 2, gorącą polać ciepłe ciasto.



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Obłędne ciasto czekoladowe
  • Obłędne ciasto czekoladowe
  • Obłędne ciasto czekoladowe
  • Obłędne ciasto czekoladowe
  • Nemi

    Rewelacyjne!! Zabieram całe:) Nie będę się dzielić:)

  • Zdjęcia nadesłane przez Czytelników – autorzy podani na zdjęciach :)

  • Marzikopter

    A czy można do tego ciasta dać kawałki czekolady czy straci wtedy swoja konsystencje?

    • T E O R E T Y C Z N I E :))) ale to powtarzam, teoretycznie można, jednak nie widzę sensu, bo to ciasto to jest milion procent czekolady w czekoladzie :)
      Jak mamy zwykłe ciasto czekoladowe, o konsystencji babkowej, muffinowej to wtedy można by spokojnie kombinować, tutaj po prostu nie widzę potrzeby. Polecam najpierw spróbować wersję bez :)

  • Dorota

    Ciasto wyszło boskie… i na pewno jeszcze nie raz je upiekę jako lekarstwo na zły humor..pogodę..
    Wprawdzie ideału się nie poprawia..ale nie była bym sobą.
    Upieczone, ostudzone posmarować kwaśnym domowym dżemem modelowym i dopiero polałam polewą.
    Dziękuję.

  • Dorota

    Ups! chodziło oczywiście o kwaśny dżem morelowy. …ot słownik psikusa spłatał