Szanowni Czytelnicy!
Od dnia 1 września 2019 blog nie będzie moderowany aż do odwołania.
To znaczy, że nie będę odpowiadać na komentarze pod przepisami ani na wiadomości e-mail związane z przepisami.
Bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację, obecnie rozważam zamknięcie bloga, w tym dostępu do przepisów, ale decyzja nie jest jeszcze podjęta.
Pozdrawiam Was serdecznie, Dominika Kowalczyk

Powidła śliwkowe

Powidła śliwkowe to jeden z moich ulubionych, słodkich przetworów. Uważam, że najsmaczniejsze są długo smażone, ze śliwek węgierek (dlatego zawsze czekam długo, aż mocno dojrzeją), bez cukru. Zdaję sobie sprawę, że powidła bez cukru nie mają tak oszałamiającego koloru jak te z cukrem, ale za to mają cudowny, niepowtarzalny smak! Bo ze śliwek, tak długo gotowanych, nawet najbardziej kwaśnych, po prostu wydobywa się naturalna słodycz, a takie powidła można wyjadać łyżką ze słoika :)

Stopień trudności:
Ilość porcji:
3 litry
Czas przygotowania (min):
Gotowanie/pieczenie (min):
Czas całkowity (min):


5 kg dojrzałych śliwek węgierek
bardzo dużo cierpliwości





Śliwki umyć, osuszyć, pokroić na ćwiartki, wyjąć pestki i włożyć do dużego gara z grubym dnem (5 kg mieści się w garze 6,5l spokojnie). Postawić gar na ogniu (kuchence, gazie, albo kuchni opalanej drewnem – z tej ostatniej będą najsmaczniejsze i zrobią się najszybciej) i zacząć podgrzewać na dużym ogniu.

Po ok. 10 minutach powinny już puścić sok i zacząć się rozgotowywać. Po 40 minutach wszystkie śliwki będą już miękkie i należy często mieszać lub zmniejszyć temperaturę pod garem, ale należy gotować je jeszcze przez kolejne 2 godziny (czyli łącznie 3, aż skórki się rozgotują), często mieszając.

Zostawić powidła na noc (nie polecam przykrywać pokrywką, bo zbierze się woda), a następnego dnia smażyć kolejne 3 godziny na dużym ogniu cały czas energicznie mieszając – dzięki temu powidła szybko odparują i nie przypalą się – finalnie ich objętość powinna wynosić połowę tego, co objętość nieugotowanych śliwek – przy podanej porcji kończymy smażenie na 3 litrach.

Gotowe powidła rozłożyć do wyparzonych słoików, zakręcić i pasteryzować w kąpieli wodnej 30 minut od momentu zagotowania wody – można też pasteryzować 45 minut w piekarniku w 120 stopniach. Gotowe słoiki mocno dokręcić, ostudzić i przechowywać w zaciemnionym miejscu.



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Powidła śliwkowe