Sernikobrownie z malinami

Ze zrobieniem tego ciasta czekałam do momentu powrotu do domu rodzinnego na wakacje, a czemuż to? A dlatemuż, że mam tutaj jednego Łasucha, co to sernik i mega czekoladowe ciasta z małą zawartością mąki kocha najbardziej - no w drugiej kolejności zaraz po rodzince :) Nazbierałam malin w ogrodzie i wzięłam się za robienie czekoladowej masy, którą trochę przekombinowałam, to jest, zrobiłam po swojemu, a i ilość cukru zredukowałam, uważam, że i tak wyszlo wystarczająco słodkie. Chyba nie lubimy przeraźliwie słodkich ciast, już przyzwyczaiłam się, że zwykle daję mniej :)

Stopień trudności:
Ilość porcji:
20
Czas przygotowania (min):
30
Gotowanie/pieczenie (min):
50
Czas całkowity (min):
80


Ciasto czekoladowe:
200g gorzkiej czekolady (najlepiej powyżej 70% kakao)
200g masła (82% tłuszczu)
150g cukru pudru
3 jajka
100g mąki pszennej

Masa serowa:
500g serka sernikowego śmietankowego (tradycyjnie użyłam Delfiko*)
80g cukru pudru
2 jajka
1 łyżeczka pasty waniliowej (może być domowy cukier z wanilią lub ekstrakt)

Pozostałe składniki:
200g malin





Nastawić piekarnik na 170 stopni. Blaszkę 20×30 centymetrów wyłożyć papierem do pieczenia tak, by pkrywał też ścianki.

W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę z masłem, odstawić z garnka. W misce umieścić cukier puder. Do szklanki wbić 3 jajka. W misce z cukrem pudrem umieścić misker i cały czas miksując, wlewać masę czekoladową. Dalej miksując wlewać ze szklanki jajka – po jednym dobrze zmiksować. Na samym końcu dodać mąkę i zmiksować całość na gładką, gęstą masę. Wyłożyć 3/4 masy (mi wyszło 800ml, więc wyłożyłam 600ml) do blaszki, resztę odstawić.

W drugiej misce umieścić ser, cukier puder, jajka i pastę waniliową, zmiksować na gładką, jednolitą masę, którą następnie bardzo delikatnie przełożyć na czekoladowy spód – ja sobie pomogłam dużą łyżką, nakładając ciasto porcjami. Rozprowadzić równomiernie.

Na wierzchu porobić kleksy z reszty czekoladowego ciasta, zużywając całe i rozłożyć równomiernie maliny.
Wstawić blaszkę do piekarnika i piec ciasto 40-50 minut, zostawić, by ostygło w uchylonym piekarniku.

 

Przepis znaleziony na blogu Tak sobie pichcę… .



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!


  • Sernikobrownie z malinami
  • Sernikobrownie z malinami