Torciki bezowe z malinami

Pewnego dnia, po raz kolejny postanowiłam zrobić moje kruche babeczki z malinami i bezą, wyszły obłędne, a kiedy dodałam do nich bitej śmietany, to był już całkoiwty odlot. W czasie konsumowania drugiej babeczki, mój Ukochany stwierdził, że są pyszne, ale mogłabym zrobić samą bezę z bitą śmietaną i malinami. Cóż, czego się nie robi dla Ukochanego? (Nie, nie, nie myślcie, że jestem taka wspaniała i bezinteresowna - kocham bezy!) Następnego dnia stanęłam w kuchni, zmieszałam, ubiłam, upiekłam i wysuszyłam, wystudzone połączyłam w całość... niebo w gębie! Już nie mogę doczekać się, kiedy będą świeże maliny, prosto z krzaczka, albo truskawki, jagody... Należy pamiętać, że białko nie może być zanieczyszczone wodą, czy żółtkiem, a miska i ubijaczka muszą być absolutnie czyste i wytarte do sucha!

Stopień trudności:
Ilość porcji:
2
Czas przygotowania (min):
20
Gotowanie/pieczenie (min):
60
Czas całkowity (min):
80


Przepis na 2 mini-torciki:
1 białko jaja (rozm. M)
szczypta soli
8 łyżek cukru kryształu
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki białego octu winnego

Ponadto:
bita śmietana (ok. 4 łyżki na każdy torcik)
80g malin + 1 łyżka cukru





Nastawić piekarnik na 140 stopni. Na papierze do pieczenia odrysować cztery koła równej wielkości – najlepiej o śr 9 cm. Obrócić papier do góry nogami i połozyć na blasze.
Do miski włożyć biało, dodać szczyptę soli i ubić na sztywną pianę – sztywna będzie w momencie, kiedy po odwróceniu miski do gory nogami, piana nie spłynie i będzie się trzymała.

Cały czas ubijając, bardzo powolutku wsypywać cukier łyżką, dodając kolejne porcje, kiedy porpzednia będzie już wmiksowana.
Kiedy piana będzie całkiem sztywna, lśniąca i śnieżnobiała, nadal ubijając wsypać mąkę ziemniaczaną i ocet winny, całość chwilę jeszcze poubijać – piany z białek nie da się przebić.
Nałożyć pianę na odrysowane koła, tworząc dwa płaskie i dwa grubsze blaty z lekkim wgłębieniem.
Wstawić całość do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i suszyć bezy 60 minut przy uchylonym piekarniku.
Po tym czasie pozwolić im całkowicie ostygnąć.

Maliny zasypać cukrem i odstawić na jakieś 15 minut (jeśli sa mrożone, to na 30), wymieszać – do malin można dodać pastę waniliową lub cukier z prawdziwą wanilią.

Ostudzone grubsze blaty przełożyć na talerzyki i nałozyć na nie bitą śmietanę, nałożyć także maliny, rozprowadzając sok, który puściły, wykończyć całość cienkimi blatami bezy.
Podawać od razu.



Jeśli skorzystałeś/aś z mojego przepisu, serdecznie zapraszam Cię
do przesłania zdjęcia potrawy na kontakt@domiwkuchni.pl.
Zdjęcia można również wstawiać do komentarzy pod przepisem!